Osoba, która w Polsce jest ubezpieczona, podczas podróży po Europie ma prawo korzystać z usług miejscowej służby zdrowia na takich samych warunkach jak obywatele odwiedzanego kraju.
Prawo to honorują wszystkie kraje Wspólnoty Europejskiej oraz Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria.
Dokumentem, który za granicą potwierdza, że mamy prawo do opieki medycznej, jest europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego wydawana przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Możliwość skorzystania z leczenia w innym kraju dotyczy tylko nagłych przypadków, choć nie muszą to być sytuacje zagrażające życiu. Z kartą można się zgłosić do lekarza nawet z katarem, ale nie uprawnia ona np. do przeprowadzenia planowego zabiegu chirurgicznego, który można wykonać po powrocie do kraju.
Polacy przyzwyczajeni do tego, że w kraju korzystają z usług medycznych bez opłat, mogą być zdziwieni, że recepcjonista w zagranicznej przychodni poprosi o sięgnięcie do portfela. W wielu krajach obowiązuje zasada częściowej odpłatności za wizyty u lekarzy, leczenie szpitalne, leki, a nawet za sam fakt wystawienia recepty. W części krajów opłat nie ma, w innych są symboliczne. Na przykład w Czechach za wizytę lekarską zapłacimy 30 koron (nieco ponad 5 zł). Ale w Szwajcarii wizyta dorosłego pacjenta u lekarza kosztuje aż 92 franki (prawie 280 zł); ten jednorazowy wydatek pozwala korzystać z leczenia przez kolejne 30 dni.
Rzeczpospolita
Prowadzisz prywatną praktykę?
Wyróżnij swój gabinet - to się opłaca...
| Opinia | Czas |
|---|---|
| Niestety dużo prawdy w | 2012-02-09 19:32 |
| dr Pisula to była najlepsza | 2012-02-09 18:31 |
| Leczę zęby u Pana dr | 2012-02-09 17:56 |
| możecie opluwać | 2012-02-09 17:02 |
| Pani doktor na początku | 2012-02-09 16:58 |